Sérgio Moro: zbawca czy antychryst?

Jeszcze dwa lata temu mało kto kojarzył nazwisko sędziego ze stanu Paraná. Dzisiaj Sérgio Moro jest na ustach całej Brazylii i nikogo nie pozostawia obojętnym. Należy do tych osób, które się albo kocha albo nienawidzi.

“Wszyscy jesteśmy Moro”

Sérgio Moro pracuje w 13. Sądzie Federalnym w stanie Paraná, ale ma fanów w całym kraju. Najbardziej widoczni są podczas antyrządowych protestów, gdy wychodzą na ulice z transparentami głoszącymi “Somos todos Moro” (Wszyscy jesteśmy Moro). Na tych samych manifestacjach, na których wyśmiewa się Dilmę, a Lula występuje jako pacynka o ciele węża, Moro objawia się w charakterze zbawcy Brazylii, który uwolni kraj od korupcji.

Sędzia Moro stał się sławny za sprawą akcji Lava Jato, w której gra pierwsze skrzypce. Posłał za kratki ludzi tak wpływowych, jak na przykład szef jednej z największych firm w Brazylii, Marcelo Odebrecht (wyrok: 19 lat). Jeszcze rok temu niewielu Brazylijczyków było w stanie uwierzyć, że ktoś będzie miał odwagę wydawać takie wyroki. Ale Moro się nie patyczkuje. “Wyznaje zasadę, że jeśli ktoś popełnia przestępstwo, to przed odpowiedzialnością nie chroni go ani bogactwo ani władza” – twierdzi José Álvaro Moisés z Uniwersytetu w São Paulo.

Obecnie na celowniku bezkompromisowego sędziego znalazł się były prezydent Brazylii, Lula da Silva. Moro nie przebiera w środkach, żeby udowodnić mu przyjmowanie łapówek. Niektórzy twierdzą, że jest w tym nawet zbyt gorliwy, co stwarza podejrzenia, że kieruje się sympatiami politycznymi, a te nie leżą bynajmniej po stronie partii rządzącej. Czym bowiem tłumaczyć fakt, że Moro upublicznił nagranie z rozmowy telefonicznej pomiędzy Lulą a Dilmą dokładnie w dniu, w którym prezydent mianowała Lulę na szefa swojego gabinetu? Zdaniem oskarżycieli w śledztwie Lava Jato, nagranie dowodzi, że nominacja miała na celu ochronić Lulę przed odpowiedzialnością karną, nadając mu immunitet.

Nadgorliwość jest gorsza…

Działania sędziego Moro spotykają się z entuzjastycznymi reakcjami antyrządowych tłumów, jednak są też opinie krytyczne wobec jego postępowania. Sympatycy rządu uważają, że Moro jest za bardzo zaangażowany politycznie, a jego decyzje tylko podgrzewają nastroje społeczne, zamiast je uspokajać. Ich zdaniem może to doprowadzić do zaostrzenia polemiki, a nawet walk ulicznych pomiędzy zwolennikami a przeciwnikami rządu.

Moro ma przeciwko sobie nawet Brazylijskie Stowarzyszenie Prawników z Rio de Janeiro, które wydało komunikat, w którym czytamy, że niektóre działania sędziego są charakterystyczne dla państw policyjnych – tutaj odnoszono się do niezrozumiałego zatrzymania byłego prezydenta i kilkugodzinnego przesłuchiwania go na komisariacie. “Kluczowe jest, aby władza sądownicza działała ściśle według konstytucji, a nie według swoich politycznych sympatii, zwłaszcza w sytuacji silnego wzburzenia społecznego, jakie obserwujemy obecnie” – głosi dalej komunikat.

Sędzia z misją

Sérgio Moro skończył prawo w 1995 r. na Uniwersytecie Stanowym w Maringá. Podobno przez połowę studiów zastanawiał się, czy wybrał właściwy kierunek, ale gdy tylko te wątpliwości go opuściły, zaczął szybko robić karierę w świecie prawniczym. W wieku 24 lat wygrał konkurs na sędziego federalnego, kształcił się także na wydziale prawa na Harvardzie oraz brał udział w programach poświęconych walce z praniem brudnych pieniędzy, organizowanych przez amerykański Departament Stanu.

Lava Jato nie była jego pierwszą dużą operacją antykorupcyjną, chociaż niewątpliwie ta przyniosła mu największy rozgłos. Dzięki przyznanej w 2014 roku sprawie, sędzia Moro stał się celebrytą. Został wybrany “Brazylijczykiem 2014 roku” przez magazyn “Isto É”, jednym z najbardziej wpływowych ludzi w kraju przez tygodnik “Veja”, a także “Osobowością 2014 roku” przez dziennik “O Globo”.

Politolog Renato Perissinotto zauważa w zachowaniu sędziego Moro poczucie pewnej misji, które powoduje, że Moro chce “tworzyć historię”. Misja zbawiania Brazylii ze szponów korupcji wydaje się godna pochwały, ale analitycy przestrzegają, że jeśli obecny system upadnie, to nie można do końca przewidzieć, co nowego się narodzi na zgliszczach. Może to być coś lepszego, ale możliwy jest też scenariusz, gdzie władzę obejmie jakiś radykalny polityk. Wszystko może się zdarzyć.

Źródło: BBC Brasil

Zdjęcie: Senado Federal, edited

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *