Apokalipsa w Pantanalu

Apokalipsa – tak opisują dramatyczną sytuację fotografowie i naukowcy, którzy obserwują z bliska pożary Pantanalu. Czy mokradła mogą płonąć? Niestety tak. Równie źle jak teraz nie było tu od lat.

Spalona ziemia

Wypalone wielkie połacie traw, zwęglone drzewa, martwe zwierzęta, które nie zdążyły uciec przed płomieniami, gryzący dym, utrudniający oddychanie ludziom. To rzeczywistość Pantanalu od połowy lipca, gdy pojawiły się groźne pożary. Świadkowie tej katastrofy opowiadają i pokazują zdjęcia błąkających się po Pantanalu jaguarów – głodnych i ze spalonymi pazurami, zwęglonych węży, które zanim spłonęły, wygryzały kawałki własnego ciała. Jedno z najbardziej dramatycznych zdjęć przedstawia kajmana z otwartą paszczą – w takiej pozie poniósł śmierć w płomieniach.

Od początku roku, w Pantanalu zarejestrowano ponad 12 tys. miejsc, gdzie pojawił się ogień. Nie jest on w tym regionie niczym nowym – od dawna rolnicy wypalali trawy pod uprawy i hodowlę. Tak jest również w tym roku. Około 95% pożarów zaczyna się od celowych podpaleń, ale w tym roku susza spowodowała, że ogień rozprzestrzenia się na ogromną skalę. Dotychczas pochłonął już 2,3 mln ha Pantanalu, co stanowi ok. 16% całej jego powierzchni po brazylijskiej stronie (mokradła rozciągają się jeszcze w Paragwaju i Boliwii). Jest to prawie 7,5% powierzchni Polski – tak jakby ogień objął całe województwo zachodniopomorskie.

Czemu jest tak sucho?

Pantanal to największe mokradła na świecie. Zwykle w porze deszczowej tutejsze rzeki wypełniają się wodą, która wylewa na łąki, tworząc bezkresne jeziora. Od listopada do kwietnia rejon nawiedzają deszcze, a poziom wody się podnosi. W 2020 roku spadło o 40% mniej deszczu niż wynosi średnia z ubiegłych lat. To spowodowało, że poziom rzeki Paragwaj, która zasila Pantanal w wodę, jest najniższy od 1973 roku. Powinien sięgać 5,6 m, a wynosi zaledwie 2,1 m. 

Naukowcy wskazują wiele przyczyn mniejszych opadów, wśród nich wzrastajacą temperaturę Atlantyku, która powoduje „odciaganie” wilgoci z Ameryki Południowej i kierowanie jej na północ. Wycinka Amazonii również jest barierą w przesyłaniu ciepłych i wilgotnych mas powietrza znad Amazonii w inne regiony kontynentu – to zjawisko nosi nazwę „rios voadores” (latające rzeki). Za katastrofalną w skutkach suszę na mokradłach odpowiada też wylesianie samego Pantanalu. Prawie połowa wycinki odbywa się nielegalnie. 

Cenę płaci przyroda

Pantanal jest obszarem niezwykle bogatym i zróżnicowanym przyrodniczo. Sklasyfikowano tu ok. 2 tys. gatunków roślin, 582 gatunki ptaków, 113 gatunków gadów i 41 gatunków płazów. Przyrodnicy szacują, że fauna Pantanalu po obecnych pożarach będzie potrzebowała na odrodzenie ok. 10 lat. Wieloletnie wysiłki, aby chronić tutejszą przyrodę, poszły z dymem. 

Zagrożone są także zwierzęta. Wiele z nich nie zdołało uciec przed ogniem. Schronienia innych uległy zniszczeniu – spaliły się drzewa na fazendzie São Francisco de Perigara w stanie Mato Grosso, gdzie zamieszkuje jedno z największych w Brazylii stado papug modroar hiacyntowych (arara-azul). Rejon Porto Jofre, w pobliżu miasta Poconé rówież w Mato Grosso, to największe na świecie skupisko jaguarów (onça-pintada) – spłonęła prawie połowa obszaru, gdzie żyją te zwierzęta.

Zagrożony Pantanal

Pantanal to największy na świecie teren mokradeł, obejmujący w sumie 195 tys. km2 (2/3 powierzchni Polski). Leży na terenie Brazylii (140 tys. km2), a także Paragwaju i Boliwii – tu nosi nazwę chaco. W Brazylii jest położony głównie na obszarze 2 stanów: Mato Grosso i Mato Grosso do Sul. Nazwa Pantanal pochodzi od portugalskiego słowa „pântano” (bagno). W porze deszczowej mokradła są zasilane w wodę przez rzekę Paragwaj i jej dopływy.

Obecnie największym zagrożeniem dla Pantanalu poza suszą i pożarami, to jak można się domyślić bezpośrednia działalność człowieka. Odbywają się tu nielegalne polowania na jaguary i inne zagrożone gatunki zwierząt. Ogromne obszary są też przeznaczone na hodowle bydła i uprawy soi. Jest tu ok. 2500 fazend, a pogłowie bydła szacuje się na 8 mln sztuk. Jeśli chcecie poczytać więcej na temat wpływu rolnictwa na brazylijską (i nie tylko) przyrodę, polecam lekturę książki Stefano Libertiego „Władcy jedzenia” – wspominam o niej w tym artykule.

Źródła: BBC Brasil, Reuters

*zdjęcie pochodzi z artykułu BBC – po kliknięciu w link powyżej możecie obejrzeć więcej wstrząsających fotografii

1 komentarz

  • Dzień dobry.

    Jakie to smutne, że mamy takie problemy z ocieplaniem się klimatu 🙁 Czy istnieje w ogóle jakieś rozwiązanie z sytuacji w której żyjemy? No i jeszcze ten wirus…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *